Proponuję Wam dzisiaj zabawę o emocjach, którą możecie przeprowadzić z Waszymi dziećmi. Pomoże im ona (nie tylko zresztą im) rozpoznawać podstawowe emocje, jakie człowiek odczuwa. Oprócz tego pozwoli Wam przyjemnie spędzić czas z dzieckiem. Zabawa w odróżnianie emocji, a właściwie cztery zabawy (bo ma ona cztery warianty), to polecane przez psychologów proste ćwiczenia, mające na celu uwrażliwienie dziecka na samego siebie i na otaczających je ludzi. Została ona wielokrotnie sprawdzona na moim Jaśku, z różnymi wariantami, dlatego gorąco Wam ją polecam.

Teoria emocji Roberta Plutchika

Czy słyszeliście o Teorii emocji opracowanej przez amerykańskiego psychologa Roberta Plutchika? Według niej, istnieje osiem podstawowych emocji, które rozwinęły się u człowieka naturalnie, w ramach ewolucji. Są one wrodzone i odpowiadają naszym zachowaniom. Zachowania te, w pierwszej kolejności, miały i czasami wciąż mają na cele zapewnienie człowiekowi przeżycia. Z tych podstawowych emocji, tworzą się inne, mieszając niektóre z nich między sobą. Plutchik wyodrębnił osiem głównych emocji: radość, zaufanie, przeczuwanie, zaskoczenie, strach, smutek, wstręt i gniew. W zabawie, którą Wam proponuję, wyróżniłam ich jedynie sześć, uznając, że przeczuwanie i zaufanie są zbyt trudne do rozpoznania na pierwszy rzut oka. Nie tylko dla dziecka, ale także dla dorosłego.

Długo zastanawiałam się, co z przeczuwaniem i zaufaniem? Jak je przedstawić? Albo chociaż jak je rozpoznać? Czasami nawet ich definicja jako taka nie jest prosta do podania. Wydają mi się tak bardzo konceptualne, że można by z nich napisać ciekawe rozprawki filozoficzne. Ale to już nie te lata, i chyba tym lepiej, choć z drugiej strony, może byłoby całkiem zabawnie:).

Rozpoznawanie emocji

Dlaczego rozpoznawanie emocji jest ważne? Szczególnie dla dziecka (ale nie tylko), które dopiero rozwija się pod względem emocjonalnym? Z jednej strony pozwoli mu to zrozumieć, co odczuwa czy przeżywa druga osoba. Pomoże mu nauczyć się empatii wobec innych. Z drugiej strony, umiejąc nazywać emocje, będzie mu łatwiej poradzić mu sobie z tym, co się dzieje u niego samego. Bo przecież u dziecka emocje są wszechobecne, silne i zawsze gotowe do wydostania się na powierzchnię. Chyba wszyscy znamy to z własnego doświadczenia. Czasami nawet nie wiemy, z jakiego powodu pojawiają się w takiej a nie innej chwili. Albo wiemy, dlatego, że jest dzieckiem i jeszcze nie nauczyło się z nimi radzić. Naszą rolą jest mu pomóc. A możemy to zrobić, prezentując mu przykłady własnych, jego i innych osób emocji. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Prawda, że często czujemy się bezsilni wobec upustu emocji naszych pociech? Co to było ostatnim razem? Ach, już wiem. Wraca Jasiek ze szkoły, trochę niezadowolony i mówi, że nie ma ochoty pójść tego dnia na karate. Znając go, proponuję, żeby dzisiaj sobie odpuścił, bo jest piątek wieczorem i na pewno jest zmęczony, pójdzie w poniedziałek. O karate już nie mówimy, a pięć minut później, nagle płacz. Bo on chciałby pójść na karate, a ja (podobno) nie chcę go zaprowadzić. Nie ma problemu. Pójdziemy na karate. I jak tu nie zwariować:).

Podstawowe emocje – cztery warianty gry

Zabawa, którą Wam proponuję, ma cztery warianty. Według mnie, mają one logiczny ciąg, dlatego polecam je w takiej, a nie innej kolejności. Ale wybór należy oczywiście do Was:). 
  • Zamówcie (bezpłatne, wysyłka mailem, formularz pod tekstem) plansze z sześcioma podstawowymi emocjami, jedną z dziećmi, drugą z dorosłymi.
  • Wytnijcie zdjęcia tak, żeby dziecko nie mogło odczytać figurujących pod nimi nazw emocji.
  • Zapytajcie, czy dziecko zna każdą z sześciu emocji : radość, smutek, strach, wstręt, zaskoczenie, gniew. Dla ułatwienia, wytłumaczcie dziecku, własnymi słowami, kiedy która z emocji się pojawia.
    • Radość, kiedy coś nam sprawia przyjemność;
    • Smutek, kiedy jakaś sytuacja jest dla nas nieprzyjemna, może chcieć nam się płakać.
    • Strach, kiedy czegoś się boimy.
    • Wstręt, kiedy coś wydaje nam się obrzydliwe.
    • Zaskoczenie, kiedy wydarza się coś, czego się nie spodziewaliśmy.
    • Gniew, kiedy jesteśmy bardzo niezadowoleni.
  • Pierwszy wariant: dziecko ma za zadanie nazwać emocje, które odczuwają osoby na zdjęciach.
  • Drugi wariant: dziecka ma za zadanie pokazać na sobie emocję, którą rodzic wymienia (jedna z sześciu emocji). A potem następne. Za pierwszym razem może pomóc sobie zdjęciami.
  • Trzeci wariant: proponujemy dziecku czasopisma ze zdjęciami. Razem z nim, szukamy zdjęć przedstawiających podstawowe emocje. Następnie możemy wkleić je do tzw. Zeszytu emocji.
  • Czwarty wariant: w zależności od wieku dziecka, zaproponujemy mu, żeby narysowało w Zeszycie emocji, każdą z poznanych emocji. Następnie może nam opowiedzieć, w jakiej sytuacji narysowana postać odczuwała daną emocję.
  • Kiedy następnym razem dziecko będzie odczuwało którąś z emocji, poprośmy je, żeby ją nazwało, a następnie odszukało w Zeszycie emocji (zdjęcia, rysunek…)
A jak jest u Was? A u Waszych dzieci? Czy nie nigdy nie mieliście problemu z rozróżnianiem emocji? W jakich sytuacjach? Podzielcie się z nami własnymi doświadczeniami.

Mam nadzieję, że proponowane zabawy przydadzą się Wam, i że okażą się pomocne dla Waszych dzieci. Napiszcie mi o tym:). Dla nas się okazały. My często robimy tego typu zabawy w czasie wakacji. Nie zabierają one dużo miejsca i można grać dosłownie wszędzie, w pociągu, na plaży, w kawiarni…