Czy zastanawialiście się kiedyś, jaką rolę pełnią gry i zabawy z dziećmi? Integracyjną? Społeczną? Pedagogiczną? Terapeutyczną? To wszystko na raz i jeszcze więcej! Czy są to gry słowne, planszowe, czy jakiekolwiek inne gry „fizyczne” (niewirtualne) wymagające obecności przynajmniej dwóch osób, przynoszą one olbrzymie korzyści zarówno dziecku, jak i rodzicowi. (Nie mówię tu o grach komputerowych, gdyż jestem przeciwniczką ekranów.) Mam nadzieję, że po przeczytaniu poniższego artykułu rozpoczniecie wspólnie z dzieckiem partię Waszej ulubionej gry z dzieciństwa. 

 Czas spędzony z dzieckiem

Czas spędzany z naszym dzieckiem, nie ma ceny. Pamiętamy ze szkoły, że „nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki”, bo za każdym razem woda będzie w niej inna. Tak samo dziecko zmienia się, rozwija, rośnie i już nigdy nie będzie takie, jakie jest dzisiaj. Nasz pięciolatek niedługo skończy sześć lat, zmienią się jego gusta i zainteresowania. Wkrótce (a może już i teraz), mając do wyboru rodziców i kolegów, wybierze kolegów. I tym lepiej, bo przecież ma żyć swoje własne życie, po to właśnie wydaliśmy go na świat. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy najpełniej korzystali z jego dzieciństwa, jak długo nam na to pozwala. A będzie to tym prostsze, jeśli będziemy mieli dla dziecka czas, w określonych przez siebie momentach.

Nasze wzajemne relacje

Gry i zabawy z dziećmi są doskonałym zajęciem, które pomaga w kształtowaniu naszych wzajemnych relacji. Podobnie jak lektura, czy inne czynności umożliwiające nam wspólne spędzanie czasu. Bez gazety, smartphona, komputera, ani tysiąca rzeczy i osób, które odwracają naszą uwagę. Dużym plusem gier (i książek) jest to, że wymagają od uczestników koncentracji. Trudno bowiem jest grać i jednocześnie sprawdzać aktualności na Facebooku czy czytać maile (chociaż niestety jest to możliwe).

Kiedy dziecko monopolizuje naszą uwagę, wie ono, że jest dla nasz ważne. Wpływa to korzystnie na jego poczucie własnej wartości. Bo skoro dorosły, model do naśladowania zajmuje się nim, to znaczy, że jest ono dla niego interesujące. Jednocześnie, te wspólnie spędzone momenty pozwalają lepiej nam się poznać (rodzicowi i dziecku): nasze reakcje, osobowości, sposób myślenia… Jest to o wiele skuteczniejsza metoda poznawania się niż podczas szybkich posiłków, czy odprowadzania dziecka na zajęcia, czy do szkoły. Ten czas spędzony wspólnie wzmacnia emocjonalne więzi między nami. W przyszłości najpewniej zaowocuje to przyjemnymi wspomnieniami i dorosłą relacją opartą na zaufaniu i przywiązaniu do siebie.

Nabywanie umiejętności społecznych

Gry i zabawy z dziećmi przyczyniają się także do nabywania przez nie użytecznych umiejętności społecznych. W zależności od typu gier (strategiczne, fabularne, bitewne, karciane…) dziecko uczy się interakcji z innymi. Może chodzić o strategię, o obserwację, antycypację, o obronę własnej pozycji, negocjowanie, o wygrywanie i przegrywanie, czy po prostu liczenie się z drugą osobą : jej reakcjami i celami.

Kwestia zwycięstwa 

Szczególnie ważna wydaje mi się kwestia wygrywania i przegrywania. Isabelle Filliozat, francuska “promotorka” pozytywnego wychowania namawia rodziców, żeby często pozwalali dzieciom wygrać. Kryją się za tym dwa powody. Grając z życzliwym mu rodzicem, dziecko znajduje się w bezpiecznym środowisku i nie jest wystawione na ataki, ani na inne nieprzyjemności. Zabawa nie ma dla niego innego celu, jak tylko mile spędzić czas i rozerwać się. (To samo dotyczy rodzica.) Nikt nie musi sobie niczego udowodnić, nie ma niezdrowej rywalizacji, jedynie ochota na bycie razem. W takiej sytuacji, jeśli dziecko wygra z nami, korzystnie wpłynie to na jego poczucie własnej wartości. Skoro wygrał z rodzicem w grze, to znaczy, że całkiem dobrze sobie radzi i jest zdolny do osiągnięcia postawionego sobie celu. Z drugiej strony, kiedy rodzic przegrywa, pokazuje dziecku, jak zachować się w razie porażki. Po prostu z uśmiechem pogratulować zwycięzcy i oznajmić, że następnym razem na pewno się powiedzie. Dziecko, biorąc przykład z postawy rodzica, przekona się, że przegrana nie jest końcem świata, ale jedną z dwóch możliwości: albo się wygrywa, albo przegrywa. Bedzie także potrafiło pozytywnie zareagować na porażkę: wobec innych, bez gniewu, ani złości, wobec siebie: mając pewność, że kolejnym razem mu się uda.  

Przestrzeganie zasad

Inną, nie mniej ważną umiejętnością, jaką dzieci nabywają dzięki grom, jest przestrzeganie zasad. Czasami łatwiej jest zaakceptować reguły gry niż zasady panujące w domu, albo w szkole… Ale poprzez swego rodzaju „transfer umiejętności”, niektórym dzieciom udaje się do nich przystosować, zrozumiawszy konieczność reguł na przykładzie gier.

Nauka przez zabawę

Nauka (czegokolwiek by nie dotyczyła) jest najskuteczniejsza, kiedy nie mamy świadomości uczenia się. Bezwiednie i bez wysiłku przyswajamy nowe koncepty i umiejętności. Nie postrzegamy wtedy nauki jako przymusu albo obowiązku, ale jako coś naturalnego. Jeszcze lepiej, jeśli wykonywana czynność sprawia nam przyjemność. Podobnie jest z dziećmi. Gry i zabawy pozwalają miło spędzić czas, uwaga dziecka skupiona jest na zajęciu, a nie na przyswajanej umiejętności. W ten sposób z łatwością uczy się i zapamiętuje nowe informacje, które w kontekście klasycznej nauki mogłyby sprawić mu trudności. Dotyczy to zarówno wiedzy praktycznej, jak i teoretycznej. Szybciej zrozumiemy zasady fizyki, wykonując doświadczenie w ramach eksperymentów małego fizyka, niż czytając o nim w książce. Łatwiej także zapamiętamy charakterystyki ssaków, dzięki quizom i ich pytaniom niż z rozdziału podręcznika.

 Rozwijanie intelektu dziecka

Chyba nie uda mi się wystarczająco nachwalić, jak bardzo pożyteczną rolę odgrywają gry i zabawy z dziećmi. Bo oprócz wymienionych wyżej korzyści (pogłębiania więzi z dzieckiem, nabywania umiejętności społecznych, nauki), są także inne, równie ważne związane z rozwijaniem intelektu dziecka. Należą do nich, na przykład, ćwiczenie pamięci, koncentracji i logiki oraz pobudzanie wyobraźni. Ale nie zapominajmy również bardziej trywialnej korzyści, które przynoszą nam gry. Pozwalają one mianowicie przyjemnie spędzić czas z rodzicem, rodzeństwem, czy kolegami, na dialogu i wymianach międzyludzkich, a to przecież nie ma ceny.

A jakie są Wasze ulubione gry? Czy często gracie w rodzinie? I Wasze dzieci lubią to? Podzielcie się z nami Waszymi doświadczeniami na ten temat, jeśli macie na to ochotę:).