Każdy z nas przeżywa od czasu do czasu stresujące sytuacje. Sytuacje, które nas przerastają, bo wywołują u nas strach i niepokój. Z wiekiem jednak uczymy się reagować na stres w odpowiedni dla nas sposób i tym samym radzić sobie z nim najlepiej, jak umiemy. Niestety dzieci jeszcze tego nie potrafią, dlatego też często ich zachowanie może wydawać nam się przesadzone. Ale jaka jest naturalna reakcja na stres? Co się dzieje w mózgu dziecka, kiedy odczuwa strach? Zrozumienie tych reakcji pomoże nam dostosować nasze zachowanie wobec bezradności naszych dzieci.

Sytuacje stresowe

Czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale dziecko podlega stresowi w takiej samej mierze jak my. A może nawet i bardziej? Okoliczności, które nam wydają się banalne, dla dziecka mogą być źródłem napięcia i niepokoju. Krzyk, groźby, przemoc, kary, wszystkie zachowania wywołujące u dziecka strach, ze strony dorosłego albo innego dziecka, zwiększają napięcie w jego ciele.  A co się wtedy dzieje w mózgu dziecka?

Możliwe reakcje na stres

W chwilach stresu, dziecko działa pod wpływem jadra (ciała) migdałowatego. U każdego z nas odgrywa ono dużą rolę w odszyfrowaniu emocji i radzenia sobie ze strachem. Przejmuje kontrole nad zachowaniami, kiedy nie jesteśmy w stanie zapanować nad emocjami. To właśnie jadro migdałowate determinuje reakcje na strach. Dlatego też wyróżnia się trzy reakcje, do których dziecko (tak samo jak i my) może się uciec w stresującej sytuacji. Z jednej strony jest to atak, przejawiający się pod postacią agresji. Często wybuchom złości towarzyszy agresja słowna albo fizyczna. Następnie możemy mieć do czynienia z inhibicją, czyli swego rodzaju paraliżem. Dziecko nie jest w stanie aktywnie zareagować, nie umiejąc poradzić sobie z sytuacją. Trzecią reakcją jest ucieczka, oddalenie się od źródła stresu (nie tylko zresztą fizyczne).

Szkodliwość automatycznych reakcji na stres 

Żadna z tych odpowiedzi na nasze zachowanie wywołujące u dziecka stres, nie okaże się dla niego owocna. Nie pomogą mu one bowiem zrozumieć, jak poprawić swoje postępowanie, z powodu którego dorosły chciał je ukarać, przestraszyć czy sprawić mu ból. Nie zrozumie także, jak należy zachować się w danej sytuacji, bo każda z trzech reakcji uniemożliwia jakikolwiek dialog między dzieckiem a dorosłym. Co gorsza, w przyszłości może ono powtórzyć tę samą przemoc w stosunku do innych, bo stanie się ona dla niego normalnym zachowaniem.

 Co robić?

Jak w takim razie się zachować? Po pierwsze unikać stresujących sytuacji. Kiedy, mimo naszej woli, zachowanie dziecka wymknie mu się spod kontroli, możemy jedynie pomóc w powrocie do równowagi. W takich chwilach dziecko nie jest w stanie myśleć, ani słuchać naszych argumentów. Na nic więc się nie zda przekonywanie go, że mamy rację, albo, że powinno się uspokoić. Tak samo jak pogarszanie sytuacji nowymi groźbami czy karami. Jedynie bliskość rodzica, jego dotyk, czułe słowa i wysłuchanie dziecka mogą złagodzić to, co dziecko właśnie przeżywa. Często najlepszym środkiem, żeby pomóc mu odzyskać spokój, okazuje się przytulenie dziecka do siebie. Objęcie go, jakbyśmy chcieli zawrzeć w nas jego własne emocje, powinno ułatwić mu uspokojenie się oraz powrót do normalnego stanu.