Czy słyszeliście o talerzu zdrowego umysłu? Odkryłam go całkiem niedawno i pomyślałam, że może i Was zainteresuje. Jest to koncept zaproponowany przez Daniela Siegela, profesora psychiatrii w Harvard Medical School. Przedstawia on, w jaki sposób polepszyć działanie mózgu i tym samym przyczynić się do zwiększenia jakości naszego życia. Talerz zdrowego umysłu odnosi się  zarówno do dorosłych, jak i do dzieci, bo, w gruncie rzeczy, mamy podobne potrzeby. O co w nim chodzi? Zaraz Wam wyjaśnię.

Siedem czasów, żeby było nam dobrze

Daniel Siegel wyróżnia siedem „czasów”. Są nam one niezbędne, żeby wzmocnić połączenia w mózgu, oraz nasze relacje z innymi osobami i z tym, co nas otacza. Siedem czasów, siedem odmiennych uzupełniających się zajęć spełniające nasze ludzkie potrzeby.

Czy jest to swego rodzaju magiczna formuła? Dzięki której będzie nam lepiej? Nie tylko naszemu dziecku, ale także rodzicom? Warto się przekonać!

 

Pierwszy czas: CZAS SKUPIENIA. Kiedy skupiamy się na zadaniach, starając się osiągnąć określony wcześniej cel, podejmujemy wyzwania, które tworzą trwałe połączenia w mózgu.

Drugi czas : CZAS ZABAWY. Kiedy pozwalamy sobie na spontaniczność i kreatywność, korzystając z nowych doświadczeń, pomagamy tworzyć nowe połączenia w mózgu.

 

Trzeci czas : CZAS KONTAKTÓW. Kiedy łączymy się z innymi ludźmi, najlepiej osobiście, i kiedy delektujemy się bliskością ze światem przyrody, aktywujemy i wzmacniamy relacyjne obwody mózgu.

Czwarty czas : CZAS AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ. Kiedy wykonujemy ćwiczenia fizyczne (jeśli nie ma przeciwskazań lekarza), wzmacniamy mózg na wiele sposobów.

Piąty czas : CZAS DLA WNĘTRZA. Kiedy w ciszy rozmyślamy, koncentrując się na odczuciach, obrazach, uczuciach i myślach, pomagamy mózgowi zintegrować  się.

Szósty czas : CZAS RELAKSU. Kiedy nie jesteśmy skupieni na niczym konkretnym i pozwalamy naszemu umysłowi wędrować lub po prostu się zrelaksować, pomagamy mózgowi naładować się.

Siódmy czas : CZAS SNU. Kiedy dajemy mózgowi odpoczynek, którego potrzebuje, konsolidujemy to, czego się nauczyliśmy, i dochodzimy do siebie po doświadczeniach przeżytego dnia.

Harmonia, kwestia równowagi

Inspirujące, prawda? Ale uwaga: zbyt wiele albo za mało czasu spędzone na jednym z zajęć, na dłuższą metę może się okazać problematyczne… Harmonia jest bowiem kwestią równowagi:).

Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że wymienione czynności odpowiadają w większym lub mniejszym stopniu naszym codziennym zajęciom. Przecież pracujemy (skupienie), ruszamy się (aktywność fizyczna), mamy rozrywki (zabawa), spotykamy się ze znajomymi, z rodziną (kontakty), odpoczywamy (relaks), myślimy o różnych sprawach (wnętrze) i śpimy (sen). Ale czy na pewno? Sprawdźmy, w jaki sposób „Talerz zdrowego umysłu” i jego czasy obecne są w naszym życiu. Możemy zacząć od tabelki, takiej na tydzień, żeby sprawdzić, jak to z nami jest. Nie żeby wszystko obsesyjnie śledzić, ale żeby po prostu zdać sobie sprawę z tego, jak my sami sytuujemy się wobec siedmiu czasów. Najpierw dla nas, a potem dla dziecka. Albo jednocześnie. Ciekawe, czego dowiemy się o naszej rodzinie? Cokolwiek by to nie było, na pewno okaże się wzbogacające i pełne ciekawych wniosków:).

I co wynika z Waszej analizy? Ja muszę jeszcze popracować nad aktywnością fizyczną i relaksem:). U Jaśka jest chyba w porządku, oceniając z zewnątrz, bo sam mi jeszcze tego nie powie:). A jak jest u Was?