Dotyk jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Jako zmysł formuje się jeszcze przed wzrokiem, węchem i smakiem, w okolicach siódmego tygodnia życia płodowego. Na czym polega znaczenie dotyku w rozwoju dziecka? Dlaczego jest on tak ważny, szczególnie we wczesnym dzieciństwie? Przyczynia się on nie tylko do pogłębiania inteligencji, ale także uczestniczy w kształtowaniu wiary w siebie. Dzięki dotykowi dziecko nabywa poczucia bezpieczeństwa i stopniowo staje się samodzielne.

Eksperyment Harlowa

W latach sześćdziesiątych Harry Harlow przeprowadził eksperyment mający na celu zdeterminowanie przyczyn, dla których dzieci przywiązują się do matek. Wykazał on, że przywiązanie jest przede wszystkim spowodowane okazywaniem czułości, a nie, jak mogło się wydawać, zaspakajaniem głodu. Tak więc dotyk i przytulanie są ważniejsze niż dostarczanie jedzenia, fizjologicznej potrzeby człowieka.

Akceptacja samego siebie

Kiedy dotykamy nasze dziecko, dajemy mu do zrozumienia, że je akceptujemy. Dotykowi najczęściej towarzyszą słowa, spojrzenie, postura potwierdzające informacje o naszym przywiązaniu. Kochamy je i troszczymy się o jego dobro. W przekonaniu dziecka, jeśli rodzice je akceptują, to i ono ma „zezwolenie”, żeby się zaakceptować. Jest to swoisty sygnał do uwierzenia w siebie i we własną wartość. To daje mu siłę, dzięki której nikt mu nie wmówi, że niewiele jest warte, jeśli rodzice, którym ufa najbardziej na świecie, zapewniają go, że jest dla nich ważne. W ten sposób, dzięki bliskości psychicznej i fizycznej rodzice przygotowują dzieci na stawienie czoła trudnym sytuacjom, jakie życie może im przynieść.

Poczucie bezpieczeństwa

Bezwarunkowa miłość rodziców dostarcza dziecku poczucia bezpieczeństwa. Ma ono swoje źródło w poczuciu bezpieczeństwa rodziców, jako osób dorosłych, odczuwanego przez dzieci w ich obecności. Rodzice przekazują dzieciom pewność siebie, która z nich emanuje.

Substytuty bezpieczeństwa

Dorosły, który nie doświadczył w dzieciństwie poczucia bezpieczeństwa poprzez kontakt z bliskimi mu osobami, potrzebuje w jakiś sposób zrekompensować ten brak. Przejawia się to w nieustannym szukaniu obecności innych, żeby poczuć się bezpiecznie. Trudno znosi samotność, unika jej, robi wszystko, żeby nie być sam. Pomału staje się zależny od innych. Często ucieka się do radia i telewizji, bez których czuje pustkę, bo boi się ciszy. W rzeczywistości nasz dorosły szuka bezpieczeństwa, którego nie zaznał w dzieciństwie. Niektórzy uzależniają się od papierosów, alkoholu, narkotyków, pracy, zakupów, ubrań, jedzenia… Zastępują one obecność innych osób. Tym samym, tracą oni swoją własną wolność. (Jednocześnie, nasz dorosły nie umie sobie poradzić z intymnością, bo nie poznał jej w dzieciństwie w kontaktach z rodzicami. Ale to jest już temat na całkiem oddzielny artykuł.)

Potrzeba kontaktu

Każdy człowiek potrzebuje pozytywnych relacji z innymi. Kontakt fizyczny jest ich częścią. To one dają nam zaufanie, zaufanie do innych, do siebie, do otaczającego nas świata. Stąd znaczenie dotyku w rozwoju dziecka i w jego późniejszych stosunkach z innymi. Przytulajmy nasze dzieci, głaszczmy je, tym bardziej, że i im, i nam, sprawia to przyjemność. Wtedy bowiem w mózgu wydziela się oksytocyna, hormon przyjemności, u obojga osób: u dziecka i u nas. W pewien sposób oksytocyna napełnia nasz rezerwuar pozytywnych emocji. (Zachęcam także do lektury artykułu „15 minut tylko dla dziecka”.) Dzięki temu, pomożemy im stać się pewnymi siebie osobami, otwartymi na ludzi i nieobawiającymi się okazać innym własne emocje i uczucia.

Źródło: Isabelle Filliozat « Fais-toi confiance », J-C Lattès, Paris, 2005

 

A jak jest u Was? Czy okazujecie dziecku miłość i przywiązanie poprzez dotyk? Jak Wasze dzieci na to reagują? Podzielcie z nami Waszymi doświadczeniami na ten temat, w komentarzach artykułu.