Nawiązując do opowiadania „The day at the beach” o tym, co w życiu najcenniejsze, chciałabym podzielić się z Wami kolejną historią, tym razem z tradycji Wschodu. Urzekła mnie ona swoim wciąż aktualnym charakterem, mimo że została napisana setki lat temu, w kulturze wyznającej inne od naszych wartości. „Niewidzialna kryjówka” jest legendą hinduską, która opowiada o tym, co w życiu najcenniejsze. (No właśnie, co to jest?) Jej przesłanie jest uniwersalne, powinno więc przemówić do wszystkich bez względu na wiek. Może zainspiruje Was ona do filozoficznej dyskusji z dziećmi? Dzieci uwielbiają takie rozmowy, tym bardziej, że temat dotyczy ich tak samo jak i nas.
Gdzie ukryć to, co w życiu najcenniejsze?
Kiedyś, wszyscy ludzie byli bogami. Niestety zbyt często nadużywali oni swoich mocy i Brahma, bóg bogów, postanowił odebrać im ich boskość. Zwołał on swoich doradców, żeby zadecydować wraz z nimi, gdzie tę boskość schować. Zależało mu na kryjówce, której ludzie nigdy nie odnajdą.
Niektórzy zaproponowali, żeby ukryć boskość w pod ziemią. Brahma, znając ciekawość ludzką, odparł, że ludzie będą kopać, szukać, wiercić, aż odkryją zasoby ukryte w ziemi.
Inni zasugerowali morskie głębiny. Ale i tu Brahma wyraził sprzeciw. Wiedział bowiem, że ludzi nigdy nie zadawalają się tym, co mają. Wcześniej czy później, zaczną eksplorować, badać i przeszukiwać dno oceanów, i natrafią na ukrytą tam boską moc.

Tak blisko i tak daleko
Doradcy Brahmy nie mieli więcej pomysłów, żeby ukryć to, co w życiu najcenniejsze. Bo jeśli ciekawość zaprowadzi ludzi do poznania tego, co pod ziemią, w ocenach i prawdopodobnie na niebie, to co więcej im pozostało? Wtedy Brahma zaproponował, żeby schować boskość w jedynym miejscu, w którym nie będą szukać. Bo do głowy im nie przyjdzie, że tam może znajdować się coś cennego. W głębi ludzkiego serca.
Od tego czasu, ludzie przemierzyli całą Ziemię, kopali, wiercili, poznali głębiny oceanów i wciąż odkrywają tajemnie kosmosu, ale tego, co najcenniejsze, nie udało im się znaleźć. Wciąż szukają, choć znajduje się to bliżej niż im się wydaje…
Słuszny porządek ponad niesprawiedliwością świata
Szkoda, że w naszej kulturze tak mało jest powiastek filozoficznych: krótkich, obrazowych historii z moralnym przesłaniem. Może można porównać je do naszych legend? Do bajek Ignacego Krasickiego? Albo do przypowieści z Biblii, choć one też wywodzą się z kultury Wschodu. Myślę, że mają one ważną przewagę nad fantastycznymi bajkami z wróżkami i czarownicami: pokazują, że istnieje słuszny porządek ponad niesprawiedliwością świata. Od nas, ludzi, zależy, czy on nastanie, czy nie.
A wracając do boskości i tego, co w życiu najcenniejsze: może rzeczywiście poświęcamy zbyt dużo czasu na zewnętrzne materialne sprawy? Zamiast skupić się na tym, co znajduje się w sercu człowieka? W naszym i osób, wokół nas?
PS Co jest w życiu najcenniejsze? Czym jest boska moc w człowieku? Może jest to moc miłości? Przebaczania? Tworzenia? Doskonalenia się? Każdy sam odpowie sobie na to pytanie…
Źródło: “Les philo-fables” Michel Piquemal i Philippe Lagautrière
Czy lubicie powiastki filozoficzne? Co myślicie o tej: o jej formie i przesłaniu? Co jest w życiu najcenniejsze? Podzielcie się z nami Waszymi refleksjami i doświadczeniami na ten temat w komentarzach pod artykułem.
Powiastki filozoficzne zmuszają do przemysleń, kiedy czytam, takie jak ta co przytoczyłaś, zawsze nachodzi mnie refleksja, czy faktycznie wiem, co w życiu jest najważniejsze czy faktycznie wiem, co steruje moimi wyborami?
I czy gdybyśmy wiedzieli, czy postąpilibyśmy w ten sam sposób? Jest o czym myśleć ☺. Pozdrawiam serdecznie!
Ale piękna historia z trafnym komentarzem :).
Dziękuję! Myślę, że ważne jest pozostawienie drzwi do osobistych refleksji, z perspektywy każdego z nas. Pozdrawiam serdecznie!
Piękna opowieść, aczkolwiek trochę smutna na swój sposób, bo oto cały czas szukamy tego co najcenniejsze i nie widzimy jak blisko to mamy 🙁 Uwielbiam takie opowieści, z przesłaniem 🙂
Dziękuję! Idea jest prosta, ale zachęca do refleksji nad sobą i światem, a to najważniejsze. Czy jest smutna…? A może wyznacza nam cele, do których dążyć? To byłoby pozytywne przesłanie☺. Pozdrawiam serdecznie!
Oczywiście, że wyznacza cele! Jednak określając ją jako „smutną” mam na myśli ludzkość i takie typowo ludzkie postępowanie, które jest dalekie od ideału i dobra niestety 🙁
Oj obserwując negatywne zachowania ludzkości, można popaść w skrajną depresję. Na szczęście, jest też wiele pozytywnych dokonań i wartości, którymi możemy się poszczycić, więc głowa do góry! Pozdrawiam serdecznie!
Ciekawy wpis, dobrze go się czyta, daje do myślenia. Pozdrawiam!
Cieszę się, bo często zapominamy o tym, co najcenniejsze. Pozdrawiam serdecznie!
W obecnych czasach chyba większości ludziom otworzyły się oczy, że nie tylko dobra materialne są w życiu ważne 🙂
Mam nadzieję☺. A jeśli nie, to tylko kwestia czasu? Pozdrawiam serdecznie!
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale rzeczywiście w naszej kulturze powiastek filozoficznych brakuje. A szkoda, bo te historie przypominają o rzeczach ważnych, a może nawet o tych najważniejszych.
Tak, i zachęcają do refleksji bez względu na wiek☺. Pozdrawiam serdecznie!
Muszę przyznać, że Twój post naprawdę zmusza do sporych przemyśleń!
Cieszę się, bo taką miałam intencję☺. Pozdrawiam serdecznie!
Najcenniejszy jest czas, bo nie można go wrócić, ani rozmnożyć, ani dokupić 🙂
A mija bardzo szybko…
Właściwie chyba bardzo trudno jest wymienić jedną najcenniejszą rzecz. Czas na pewno jest jedną z nich. Podobnie jak miłość, wolność, zdrowie, poczucie użyteczności… Pozdrawiam serdecznie!
Samo określenie tego, co jest najważniejsze jest trudne, nie mówiąc już o tym, gdzie to ukryć, ale czy naprawdę to musi być ukryte…
Chyba nie musi… ☺. Tylko dlaczego wciąż tego szukamy? A może nie szukamy? Tylko co jest najcenniejsze? Pozdrawiam serdecznie!
W naszej kulturze to praktycznie nic nie ma pod względem powiastek, ponieważ wiele zniknęło jak folklor. Jednak jest sporo książeczek i super, że można je do tego wykorzystać 🙂
Masz rację, pozostaje nam folklor. Mam wrażenie, że zbyt mało korzystamy z ludowej mądrości… Tak jakby „nowoczesność” nie uznawała jej, bo jej korzenie sięgają innych odległych epok. Może w końcu jednak do tego dorośniemy? Pozdrawiam serdecznie!
Trudno stwierdzić czy dorośniemy, skoro folklor który prezentują nam w książeczkach czy historyjkach jest często wyśmiewany i niepełny. Kiedyś miałam okazję poczytać nieco więcej choćby poznać różne stwory i dziwadła – na tym moglibyśmy zbudować naprawdę świetne historie 🙂
Czyli jest nadzieja! A to najważniejsze! ☺ Pozdrawiam serdecznie!
Myślę, że masz rację, iż każdy powinien sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Choć wartości większości ludzi mają wspólny kierunek, to jednak dla każdego ta najważniejsza wartość jest inna.
Bo każdy z nas jest inny, ze wspólnym mianownikiem człowieczeństwa. Taka analiza porównawcza (bez oceny, oczywiście) różnych hierarchii wartości mogłaby okazać się bardzo interesująca i pouczająca☺. Pozdrawiam serdecznie!
Zabawy psychologią zawsze są fajne, chociaż przyznam, że mam charakter osoby robiącej wszystko pobieżnie. W Twoich artykułach wygląda to znacznie lepiej 🙂
Dziękuję ☺. Z takich analiz można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. I odnieść je do siebie. Pozdrawiam serdecznie!
Fajny i ciekawy wpis. Historia wciąga, a co najważniejsze – daje do myślenia.
I o to chodziło☺. A historia wywodzi się z bogatej hinduskiej kultury, skąd jej doskonałość narracyjna☺. Pozdrawiam serdecznie!
Bardzo ucieszył mnie ten Twój wpis. I zgadzam się z Tobą, szkoda, że w naszej kulturze nie ma tradycji pisania, rozmawiania w taki sposób, z przekazem filozoficznym. Za co bardzo cenie buddyzm:)
Dziękuję, to prawda, że buddyzm daje nam inne (szersze?) perspektywy. Tym bardziej wzbogacająca (dla nas wychowanych w kulturze judeochrześcijańskiej) jest jej znajomość i refleksje, do których nas pobudza. Pozdrawiam serdecznie!
Lubię takie przypowiastki, bo często skłaniają do refleksji.
Tak, zadają pytania, ale nie dają odpowiedzi. W tym leży ich siła przekazu☺. Pozdrawiam serdecznie!
Lubię te twoje „kontekstowe” opowieści.
Dziękuję, cieszę się. Opowieść o tym, co najcenniejsze, pasuje chyba do każdego kontekstu, stąd jej uniwersalność. A dzisiaj, o czym myślisz? O wolności? O życiu? O szczęściu? O innych… ? Pozdrawiam serdecznie!
Tak to już jest, że zwykle szukamy daleko, tego co mamy blisko.
Może ma to coś wspólnego z ideą, że to co jest dalej, wydaje nam się lepsze / wartościowsze / cenniejsze, bo trudniejsze do osiągniecia? Pozdrawiam serdecznie!
Piękne, moc miłości i przebaczania to dla mnie najważniejsze w życiu.
Często tego nie dostrzegamy i siebie ranimy.
Ta opowieść z hinduskiej kultury świetna. Daje do myślenia .
Pozdrawiam -)
Hinduska kultura (i inne kultury Wschodu) mają wiele wspaniałych opowieści. Czas, żebyśmy je poznali. Dzięki nimi możemy dużo się o sobie dowiedzieć. Pozdrawiam serdecznie!
Wpis ciekawy, ale przyczepię się trochę – najpierw „fantastyczne bajki z czarownicami” – to raczej chyba baśnie i są naprawdę ważne, bardzo polecam książkę „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”. Bruno Bettelheim pokazuje w jaki sposób baśń, operująca symbolami, trafia wprost do dziecięcej podświadomości i wspiera dziecko w rozwoju, cegła, ale czyta się świetnie, bardzo polecam, jeśli jeszcze nie czytałaś. No i nie wiem czy wartości az tak się różnią w zależności od kultury. Baśnie właśnie – to, jak często są podobne do siebie mimo że pochodzą z różnych kultur – pokazują jak my bardzo jesteśmy do siebie podobni, zmieniają się rekwizyty i dekoracje, ale pod spodem zawsze kryje to samo: historie o odwadze, wierności sobie, stawaniu na własnych nogach, wkraczaniu w dorosłość, poszukiwaniu miłości itp.. Pozdrawiam 🙂
Dziękuję za interesujący komentarz☺. Mam do naszych bajek / baśni dość ambiwalentny stosunek… Z dwóch powodów: nie tylko rozpowszechniają stereotypy płciowe wśród dzieci, ale także niepotrzebnie wprowadzają grozę, strasząc je, kiedy nie są one jeszcze dojrzałe emocjonalnie. Rozumiem, że dla niektórych jest to element wychowania, ale jakoś mnie to nie przekonuje. Co do wartości… To jest temat na inną na pewno bardzo ciekawą dyskusję ☺ Różnice na pewno istnieją (np. dobro jednostki versus dobro wspólnoty), podobnie jak i podobieństwa. Pozdrawiam serdecznie!